poniedziałek, 30 lipca 2018

młyniec

Piruet wykręcił pasażer
kształtny i wielokrotnie wyćwiczony
gdy mijali
jego stację.

Przeturlał się między torami
drogami i
ofertami w pobliskim
warzywniaku.

Okręcał się na pięcie
schodząc z góry i pod
prąd
aż spłynął cały jego brud
i kurz
zebrany z ulicy.

Potem wstał,
otrzepał się

i wsiadł z powrotem.

poniedziałek, 18 września 2017

wypalam/y/

//
biało czerwony
zróżowiał
po tym, jak cienki lont
dotarł do ładunku
i przestał ograniczać.
/Oba naczynia./

Ładunek ów,
zatrząsł wszystkimi fundamentami,
posypał się kurz
i przechodnie zaczęli się krztusić
/ci co sprytniejsi wyjęli przygotowane maski/
a róż
wylał się z za małego zbiornika.

Dziura w ziemi zasklepiła się
a płyn
ciekł dalej
z zapachem siarki
dotarł aż do samego jądra
i oblał truchła słoni,
/prawdziwych ofiar tej katastrofy/

Podłoga się lepi, ale
/my/
łatwo przeskakujemy te
co różowsze
miejsca.

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

wtorek, 14 marca 2017

kartka z kalendarza

była jedną z tych dziewczyn,
które po przeczytaniu
Sartre'a
 i
przefarbowaniu na rudo
spodziewają się
szczególnego traktowania
od
mefedronu.

poniedziałek, 27 lutego 2017

dotyk

jak delikatnie dotknę to
po chwili skóra wraca do
pierwotnej formy

jak wtedy, gdy zasnąłem przy ścianie,
a obudziłem się przy tobie.

środa, 21 grudnia 2016

miłość

Wszystko zawiera się w tym, 
że
mogłabyś być kimkolwiek innym

Wszystko zawiera się w tym że mógłbym 
być
kimkolwiek innym